Znów wędrujemy ciepłą ziemią, znów wędrujemy ciepłym krajem…
Jeden z ostatnich ciepłych weekendów tej jesieni postanowiliśmy spędzić w górach. Zapakowaliśmy w plecak aparaty i ruszyliśmy w kierunku Jeleniej Góry. Planem była Szrenica i Śnieżne Kotły. Po drodze przyłączyli się do nas znajomi i w czteroosobowym gronie dotarliśmy do Szklarskiej Poręby. Całą drogę przyświecało nam słońce, ale po dotarciu na Szrenicę ciemne chmury zasłoniły niebo. Na szczycie tej granitowej góry znajduje się schronisko, gdzie można dobrze zjeść i przenocować. Na rozgrzanie zjedliśmy pyszny żurek, otuliliśmy szalikami i można było ruszyć w dalszą drogę na Śnieżne Kotły. Czerwony szlak doprowadził nas do uroczej formacji skalnej Trzy Świnki i dalej na szczyt. Dochodząc na miejsce byliśmy już mocno przewiani, bo pogoda pogarszała się z każdą minutą. Przy samym szczycie weszliśmy w chmurę i wszystko otulone było białą mgiełką. Śnieżne Kotły widziałam już w letniej oprawie, ale ta późnojesienna aura tez ma swój urok. To jedno z bardziej urokliwych miejsc w Polsce, a na pewno najpiękniejsze miejsce w Karkonoszach. Wokół dwóch kotłów polodowcowych panuje alpejski klimat, a na ich dnie znajdują się okresowo wysychające Śnieżne Stawki. Widok z góry jest niesamowity i zapiera dech w piersiach.
Na dół zeszliśmy żółtym szlakiem przez Schronisko Pod Łabskim Szczytem i lasem do Szklarskiej Poręby. Kiedy dotarliśmy na parking pod wyciągiem było już ciemno i bolały nas wszystkie mięśnie, ale wyprawa jak zwykle była udana. Do powtórzenia zimą w zaspach śniegu i koniecznie jeszcze raz latem :)
W tym roku po raz kolejny udaliśmy się do Bolesławca na Święto Ceramiki, ale przede wszystkim interesowała nas Parada Glinoludów. Zaopatrzeni w sprzęt fotograficzny, od razu po przyjeździe do Bolesławca, udaliśmy się do miasteczka Glinoludów, gdzie jeszcze przed ruszeniem parady udało nam się pstryknąć kilka ciekawych zdjęć. Sama parada też fantastyczna – świetne, pomysłowe stroje Glinoludów, dobra organizacja i dużo zabawy :) Było jeszcze lepiej niż rok temu. Za rok pewnie też pojedziemy. Oprócz Gliniady można było obejrzeć jarmark ceramiki, zrobić zakupy, wieczorem pójść na koncert. I tak przez kilka dni :)
Poniżej galeria moich zdjęć z Gliniady, a już niebawem także zdjęcia Maćka. Słowa nie opiszą tego, co tam się działo, więc zapraszam do oglądania.