Najbliższym naszego miejsca zamieszkania zabytkiem jest niewątpliwie Zamek Czocha, położony zaledwie kilka kilometrów od Lubania, w gminie Leśna, nad malowniczym jeziorem Leśniańskim. W zamku byliśmy już kilka razy, ale nigdy nie udało nam się trafić na słoneczną pogodę, dlatego zdjęcia są jakie są, może kiedyś uda się zrobić lepsze ;)
Nie do końca rozumiem fenomen i popularność tego miejsca. Z pewnością ma ono ogromny potencjał, ale właściciel zamku skutecznie ten potencjał marnuje. Być może moje odczucia są nieobiektywne, ale za każdym razem jak tam jestem, mam wrażenie, że w środku jest brudno, wnętrza są zaniedbane, a cena za zwiedzanie jest nieadekwatna do oferowanych atrakcji. Płacąc 3 zł za wstęp na dziedziniec zamku, 12 złotych za zwiedzanie wnętrz z przewodnikiem (bez przewodnika nie można), kilka kolejnych zł za izbę tortur plus opłatę parkingową, w zamian dostajemy wstęp na salę balową, kominkową i do jednej sypialni. Jeśli mamy to szczęście, że akurat nie odbywa się tam żadna impreza, to wejdziemy na krużganki i do biblioteki, w przeciwnym razie pozostanie nam tylko wdrapanie się na wieżę po niezbyt stabilnej drabince. Oczywiście przewodnicy starają się jak mogą zatrzeć wrażenie biedy komnat zamkowych, opowiadając o jego wspaniałej  przeszłości, kiedy to zamek był we władaniu Ernsta Gutschowa, pod którego rządami został znacznie przebudowany i rozkwitły. Mniej odległa przeszłość nie jest już tak wspaniała. Po wojnie zamek został  kilka razy rozkradziony, przechodził w różne ręce, aż ostatecznie stał się własnością Agencji Mienia Wojskowego. Obecnie w zamku mieści się hotel i centrum konferencyjne i głównie na tym skupiają się jego właściciele, po macoszemu traktując całą resztę. W moim odczuciu hotel ma służyć jako maszynka do zarabiania pieniędzy, a zamek jako obiekt historyczny jest tylko dodatkiem. Ceny noclegów na zamku przerażają i zapewne nigdy tam nocować nie będę.
Oczywiście żeby nie było tak dramatycznie i tylko krytycznie, to trzeba przyznać, że Czocha ma swoje plusy. Lokalizacja zamku jest fantastyczna, z zewnątrz tez całkiem nieźle się prezentuje i smaczek największy – legendy zamkowe. Jest więc studnia niewiernych żon, dziecko zamurowane w kominku, łoże z zapadnią, wieża widokowa. O legendach zamkowych więcej można przeczytać na nieoficjalnej stronie poświęconej zamkowi. Strony oficjalnej nie ma ;)
Poniżej znajdują się zdjęcia z naszych  kilku pobytów na zamku, niestety na zdjęciach wygląda to lepiej niż w rzeczywistości.